Problem agresji i przemocy w polskich szkołach pozostaje wciąż aktualnym tematem doniesień prasowych i przedmiotem troski ze strony pedagogów i władz oświatowych. Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej, jako centralna placówka doskonalenia nauczycieli, realizuje projekty, których celem jest wspieranie szkoły i pracy nauczyciela w zakresie wychowania. Wychodzimy z założenia, że:
-
Szkoła musi być bezpieczna. Nie sposób uczyć się i nauczać, gdy wokół panuje atmosfera agresji i przemocy. Jak pokazują wyniki badań, przyswajanie informacji w stanie lęku i poczucia zagrożenia, powoduje o wiele gorsze wyniki nauczania, ale też wraz z informacją uczymy się tego lęku. Zapamiętujemy informację i towarzyszące jej uczucia.
-
Nauczyciel nie tylko uczy. Każdy nauczyciel jest również wychowawcą nawet, jeśli nie jest tego świadom i nie wychowuje intencjonalnie.
-
Komunikowanie się jest pierwszą i najważniejszą kompetencją szkolną. Umiejętności komunikacyjne, w tym negocjacyjne i mediacyjne są niezbędne w pracy każdego człowieka, ale w przypadku szkoły są nieodzownym wyposażeniem każdego nauczyciela i każdego ucznia.
Kierując się takimi założeniami – Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej podejmuje rozmaite działania w celu budowania i upowszechniania świadomości wagi tych obszarów funkcjonowania szkoły. Klimat szkoły, sposoby komunikowania się różnych podmiotów, umiejętność współpracy – są to kluczowe czynniki, mające decydujący wpływ zarówno na wyniki nauczania, a także zdrowie oraz kondycję fizyczną i psychiczną uczniów i nauczycieli.
Tworzenie rankingów wzmacnia atmosferę rywalizacji i konkurencji, w efekcie prowadząc do zwalczania się i niszczenia tego, co najcenniejsze – czyli więzi międzyludzkich. W rankingach nie uwzględnia się ilości samobójstw, depresji, czynów agresywnych i aspołecznych zachowań. Dobra szkoła, to szkoła umożliwiająca wszechstronny rozwój uczniów, bezpieczna i przyjazna. Relacje w klasie, w szkole – tworzą klimat, który powoduje, że albo chętnie się tam spotykamy i czerpiemy z tych spotkań siłę, albo wypaleni, zniechęceni, przestraszeni szukamy sposobów unikania tego miejsca. Co więcej – nastawienia te, jak wskazują rozmowy z dorosłymi, bardzo często kształtują nasze postawy wobec szkoły i obowiązków już na całe życie. Dlatego tak ważne jest budowanie w szkole kultury współpracy i porozumienia.
W dniach 2-4 czerwca 2005 r. Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej we współpracy z Centralnym Ośrodkiem Doskonalenia Nauczycieli, Krajowym Stowarzyszeniem Mediatorów, Polskim Centrum Mediacji i przedstawicielami różnych środowisk oświatowych – zorganizowało ogólnopolską konferencję pt. „Rozwiązywanie konfliktów w szkole”. W tym trzydniowym spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Kuratoriów Oświaty, regionalnych placówek doskonalenia nauczycieli, doradcy metodyczni i pedagodzy oraz psychologowie szkolni, zainteresowani omawianą problematyką. Inicjatorem przedsięwzięcia był pan Jerzy Śliwa – wiceprezes KSM, z Krakowa. W trakcie przygotowań do konferencji odbyło się kilka spotkań nieformalnego zespołu programowego, który opracował zakres tematyczny i sposób organizacji konferencji. Zaproponowana przez pana Śliwę tematyka „mediacje w oświacie” – została rozszerzona i przedmiotem obrad były różne metody pokojowego rozwiązywania konfliktów w szkole. Mediowanie jest pośrednictwem, próbą znalezienia wspólnej płaszczyzny, kontaktu, żeby jedna strona zobaczyła i zrozumiała potrzeby drugiej. Najczęściej ludzie nie mówią o potrzebach, mówią o racjach. Marshall B. Rosenberg, twórca metody Porozumienia Bez Przemocy twierdzi, że zawsze mamy wybór: „Czy chcemy mieć rację, czy chcemy być szczęśliwi?” .
Konflikt zazwyczaj jest wynikiem frustracji potrzeb. To, co jest do zrobienia w przypadku konfliktów – to sprawić, aby obydwie strony dotarły do potrzeb własnych i drugiej strony. Każdy z nas ma te same ludzkie potrzeby. Zgodnie z propozycją Williama L. Ury, autora książki „Trzecia strona – dlaczego walczymy i jak możemy przestać” często rozwiązanie konfliktów staje się możliwe, gdy pojawia się tzw. „trzecia strona”. Każdy z nas może być „trzecią stroną”. Każdy z nas też pełni wiele ról, w charakterze trzeciej strony. W. L. Ury wymienia 10 praktycznych ról, które możemy pełnić w domu, w pracy i w świecie w celu zapobiegania, rozwiązywania lub opanowania konfliktu.
Jako "trzecia strona” w konflikcie możemy:
-
Dostarczać zasobów, aby zaspokoić potrzeby.
-
Być nauczycielem, pokazywać inne sposoby rozwiązywania konfliktów.
-
Budować mosty pomiędzy stronami konfliktu.
-
Mediować, pośredniczyć w szukaniu rozwiązań.
-
Być rozjemcą, pomagać w znalezieniu rozstrzygnięć.
-
Wyrównywać, niwelować różnice.
-
Uzdrawiać, pomagać w zabliźnianiu się bolesnych ran.
-
Być świadkiem, obserwatorem, pokazywać niezauważone elementy konfliktu.
-
Być sędzią, nakładać ograniczenia, decydować, kto ma rację.
-
Być Strażnikiem Pokoju – stać na straży pokoju.
ROLA NAUCZYCIELA – NIEZGODA NA PRZEMOC – UCZENIE TOLERANCJI
Rolą nauczyciela jest wyposażanie ludzi w umiejętności rozwiązywania konfliktów. Czasem ludzie są agresywni lub używają przemocy po prostu dlatego, że nie znają żadnego innego sposobu reagowania, gdy ich potrzeby są niezaspokojone lub pojawiają się poważne różnice pomiędzy nimi i innymi osobami. Pomagając ludziom nauczyć się nowych wartości, perspektyw i umiejętności – my jako Nauczyciele możemy pokazać im lepszy sposób radzenia sobie z różnicami.
Pierwszy krok – to uczenie, że przemoc niczego nie rozwiązuje. Buszmeni np. uczą dzieci jak drogo kosztuje przemoc, ile wywołuje bólu i jakie niesie ryzyko dla całej społeczności. W tzw. cywilizacjach zachodnich – przemoc jest często gloryfikowana jako sposób osiągania celu.
Alternatywą dla przemocy jest tolerancja. Ale tolerancja rozumiana nie jako pozostanie obojętnym na niesprawiedliwość, czy nieprawość, ale raczej rozumiana, jako okazywanie szacunku dla istoty człowieczeństwa w każdej osobie. Uczenie poszanowania dla innych religii i wyznań. Na zajęciach wychowawczych można uczyć wspólnego rozwiązywania konfliktów, nagradzać takie zachowania uczniów, które uwzględniają dobro innych.
Sama tolerancja nie wystarczy. Ludzie potrzebują praktycznych sposobów radzenia sobie z codziennymi napięciami, aby nie przeradzały się one w poważne konflikty i przemoc. W całych Stanach Zjednoczonych realizowane są programy uczące umiejętności życiowych – rozwiązywania problemów, komunikacji, empatii, zarządzania złością i rozstrzygania konfliktów. Pewnego dnia edukacja społeczno-emocjonalna będzie czymś tak naturalnym jak lekcje wychowania fizycznego. Każdy z nas jest potencjalnym nauczycielem sposobów radzenia sobie z różnicami. Celem tego nauczania jest pomoc w tworzeniu kultury współpracy i konstruktywnego rozwiązywania konfliktów.
W pewnej szkole 11-latek Jacek prześladował swojego kolegę Marka od dłuższego już czasu, wyśmiewając jego słaby angielski i obce pochodzenie. Pewnego razu w czasie chemii wylał Markowi na głowę probówkę wody – mówiąc mu, że jest to woda z chemikaliami. Kłótnia przybierała na ostrości. Kiedy wybucha konflikt, jak ten – dziesięć ról „trzeciej strony” wymaga odwrotnej kolejności – poczynając od opanowania konfliktu i przechodząc do rozwiązania i zapobiegania. W tym przypadku nauczyciel najpierw działając jako Świadek, następnie jako Strażnik Pokoju – interweniował, aby zatrzymać bójkę. Zwrócił uwagę całej klasy na grożące niebezpieczeństwa a następnie przyjmując rolę Sędziego zabronił im bawić się, lub walczyć używając chemikaliów. Od opanowania konfliktu uwagę skierowano na jego rozwiązywanie. Następnego dnia nauczyciel i dyrektor szkoły – odbyli odrębne spotkania z obydwoma chłopcami i ich rodzicami. Na tym etapie nauczyciel pełnił rolę Rozjemcy, Mediatora i Uzdrawiacza. W efekcie chłopcy porozumieli się i przeprosili. Kluczowy jednak stał się etap Zapobiegania. Tu największą rolę do odegrania miał pedagog szkolny, który spędził wiele czasu z obydwoma chłopcami, pomagając im zrozumieć, dlaczego tak się zachowywali i w jaki inny sposób mogą zaspokoić swoje potrzeby. Pedagog działał w roli Nauczyciela, Budującego Mosty i Dostarczającego Zasoby.
Niezależnie od tego, co widać na powierzchni, zazwyczaj powodem konfliktów są niezaspokojone potrzeby miłości i szacunku. Do najbardziej podstawowych ludzkich potrzeb należą – pożywienie (i inne konieczne do przeżycia), bezpieczeństwo, autonomia i wolność. Każda zapewnia jakąś formę bezpieczeństwa – ekonomicznego, fizycznego, kulturowego i politycznego. Ujmując to prościej, każda osoba chce się czuć dobrze, bezpiecznie, szanowana i wolna. Jeśli my, jako trzecia strona jesteśmy w stanie zaspokoić jedną, lub więcej z tych czterech potrzeb – będziemy w stanie zapobiec najbardziej destrukcyjnym konfliktom.