Jolanta Ciżmowska
Niedziela 16 maja 1999
Od lutego br. w Wałbrzychu odbywają się prowadzone przez pedagoga Jolantę Ciżmowską cykliczne warsztatowe spotkania dla rodziców pod nazwą "Szkoła dla Rodziców". Serdecznej gościny naszym spotkaniom udzielił ks. Prał. Julian Żrałko w parafii pw. św. Jerzego na Białym Kamieniu. Cele tych spotkań to:
- refleksja nad sobą w roli rodzica (matki lub ojca) i swoją relacją z dzieckiem (dziećmi),
- życie w przyjaźni z dzieckiem (dziećmi),
- doskonalenie umiejętności wychowawczych.
Spotkania "Szkoły" mają swój logiczny ciąg. Po uporządkowaniu myśli, dlaczego każde z nas uczestniczy w tym warsztacie, rozpoczęliśmy refleksję wokół problemu: "do czego wychowujemy dzieci?" Jest to pytanie zasadnicze, pytanie o system wartości nas, rodziców. A oto niektóre z naszych odpowiedzi:
- do odwagi pójścia za prawdą,
- do nadziei,
- żeby umiały kochać,
- do odpowiedzialności,
- żeby mieć wnuki, prawnuki,
- żeby dobrze funkcjonowały w społeczeństwie,
- żeby moim dzieciom było dobrze z ludźmi i ludziom z nimi,
- do wrażliwości - na piękno, na krzywdę.
Na spotkaniach "przerobiliśmy" problem wewnętrznych i zewnętrznych granic człowieka w sposób bardzo osobisty, bo własnych granic jako matki, ojca, ale też granic własnego dziecka. Zastanawialiśmy się, co utrudnia w kontaktach z innymi ustalenie bądź utrzymanie własnych granic i jak pomóc dziecku stać się człowiekiem dojrzałym, zintegrowanym, świadomym własnych granic. Wyniki tych refleksji zapisywane na arkuszach papieru wzruszyły, zaskakiwały i przede wszystkim uczyły.
Podjęliśmy na jednym ze spotkań problem uczuć, różnic między uczuciem a zachowaniem. Doświadczyliśmy w konkretnych ćwiczeniach, jak rozpoznawać uczucia, jak je przeżywać i jak wyrażać "nie uszkadzając" siebie i innych.
Odbyliśmy podróż w czasie. Cofnęliśmy się do własnego dzieciństwa, by przypomnieć sobie, znowu odczuć z intensywnością i wrażliwością dziecka, sytuacje związane z radością i cierpieniem, i dobrnęliśmy do "rodzicielskiego szczytu" (jednego z wielu) w formułowaniu odpowiedzi na pytanie: "co robić, aby pomóc dziecku, by radziło sobie z emocjami?
Odpowiedź brzmi: SŁUCHAJ BARDZO UWAŻNIE. Otwórz serce, słuchaj - nie tylko intelektem. Bądź empatycznym lustrem dla swego dziecka w odzwierciedlaniu jego uczuć.
Przed nami jeszcze spotkania i warsztaty na temat:
- "Zachęcanie dziecka do współpracy";
- "Kary w wychowaniu? A może co w zamian?";
- "Zachęcanie do samodzielności";
- "Pochwały w wychowaniu. Kiedy? Jakie?";
- "Role, w które ubraliśmy nasze dzieci. Jak je od nich uwalniać?
Każde spotkanie naszej "Szkoły" to nowe treści, nowe emocje, nowe doświadczenia. Grupa, jaką stanowimy, jest bardzo ciekawa, ponieważ jesteśmy rodzicami dzieci zupełnie małych (do lat 2), dzieci w wieku przedszkolnym, młodszoszkolnych, nastoletnich, a także dzieci pracujących i studiujących. Bogactwa doświadczeń tej grupy rodziców nie sposób przecenić. Dzięki sobie nawzajem możemy prześledzić rozwój dziecka od jego - dosłownie - pierwszych kroków do dorosłości. I uczyć się, uczyć … A także wzbogacać siebie w rozwoju i dorastaniu do bycia matką lub ojcem.
Tylko tyle? Aż tyle