Szkoła dla Rodziców

Iwona Bucka

Tygodnik Wałbrzyski 7-13 września 1999

Na naukę, jak mówi stare przysłowie, nigdy nie jest za późno. Będąc dorosłym, można nauczyć się wielu rzeczy, także, jak być dobrym rodzicem.

W ubiegłym roku Centrum Promocji i Rozwoju Rodziny przy Lidze Miejskiej w Wałbrzychu po raz pierwszy zorganizowało zajęcia dla rodziców, którym zależy na dobrych kontaktach z własnymi dziećmi. Zajęcia trwały od lutego do czerwca,. Wzięło w nich udział 11 osób, w tym 8 mam i 3 ojców (uczestniczył jeden z rodziców).
Na pytanie, czy warto było się uczyć, uczniowie tej nietypowej szkoły mówią zgodnym chórem, że oczywiście. A oto odpowiedzi na inne pytania.

CZEGO NOWEGO SIĘ NAUCZYŁEŚ?

  • Jak rozwiązywać swoje problemy rodzinne i wychowawcze w sposób bardziej świadomy, do tej pory robiłam to intuicyjnie.
  • Teraz już wiem, jak bardzo mogę wpłynąć na charakter mojego dziecka. Nauczyłam się z nim rozmawiać, kierować jego zachowaniem.
  • Na nowo mogłam przemyśleć swoje zachowanie wobec dzieci.
  • Posiadłem wiedzę na temat negocjowania (przestałem despotycznie mówić "nie"), umiejętności pobudzania do aktywności dzieci.
  • Uświadomiłem sobie istnienie uczuć, zauważanie ich oraz radzenie sobie z nimi, a także ich ogromny wpływ na moje życie, a także na otaczających mnie ludzi.
  • Poznałem mechanizmy jakie kierują nami rodzicami w kontaktach z dziećmi.
  • Dzięki warsztatom rozumiem lepiej i poznałem lepiej swoje dzieci, zrozumiałem ich zachowanie. Mam szansę pomóc im.

CO CIĘ W "SZKOLE" ZASKOCZYŁO?

  • Niektóre ćwiczenia, zwłaszcza te dotyczące mojej przeszłości, kiedy okazało się, że noszę w sobie "smutki" z moich lat dziecięcych i to wpływa na moje teraźniejsze decyzje.
  • To jak rodzice potrafią gnębić własne dzieci.
  • Zakres "otwarcia" uczestników, to są bardzo rzadkie doświadczenia.
  • To, że rodzice dzieci w różnym wieku (uczniami byli rodzice maluchów i nastolatków) mogą tak wiele od siebie czerpać.
  • Że może być tak miło na zajęciach i można się dowiedzieć dużo nowego o tym, o czym niby się wiele wie.
  • Postawy wielu osób, że tyle dobra jest w nas.
  • Zaskoczyły mnie uczucia w roli dziecka w poszczególnych ćwiczeniach.

CZY I W JAKI SPOSÓB ZAJĘCIA WPŁYNĘŁY NA TWÓJ ROZWÓJ?

  • Zrozumiałam siebie.
  • Nauczyłam się rozwiązywać konflikty z dziećmi, inaczej na nie patrzeć.
  • Po zajęciach częściej z mężem rozmawiałam na tematy związane z wychowaniem naszych dzieci.
  • Myślę, że bardziej zrozumiałam siebie, rodzinę i otoczenie, a nawet pewne zjawiska społeczne.
  • Sprawy emocji, granic, przełamywania ról, wymogły weryfikację codziennych domowych nawyków (moich - złych).
  • Zmieniłam swoje postępowanie nie tylko wobec dzieci, ale także wobec innych ludzi.
  • Spokojniej i bardziej rzeczowo podchodzę do wychowania dziecka, razem z mężem omawiam różne problemy i wspólnie podejmujemy decyzje.

KTÓRE ZAJĘCIA SZCZEGÓLNIE ZAPAMIĘTASZ?

  • Tworzenia granic dla określenia przez dziecko swojego miejsca oraz karania i nagradzania bez robienia dziecku krzywdy.
  • Określenie granic. Jest to problem w tej chwili "gorący" w mojej relacji z córką, ogromnie emocjonujące i pomocne było to, jak ten temat traktują inni uczestnicy grupy.
  • Sposoby współpracy z dzieckiem.
  • Uczucia i granice - odkrycie ich i skonkretyzowanie (nazwanie tych zjawisk).
  • Rozwiązywanie konfliktów, negocjacje.
  • Zachęcanie do samodzielności, wiele myślałam o bagażu, z jakim weszłam we własne małżeństwo.
  • Spotkanie dotyczące kar, okazało się, że można je ominąć, że mogą być również wychowawcze, że często są wynikiem naszych "słabych nerwów".
  • Jak chwalić, żeby dziecku nie szkodzić, a pozwolić mu być indywidualnością.

OCENA ZAJĘĆ W SKALI 1 - 10

  • Wypadła na poziomie - 9,6. Uczestnicy dziękowali prowadzącym za życzliwość i profesjonalizm. Dużo ciepłych słów powiedzieli pod adresem szefowej szkoły Jolanty Ciżmowskiej.

* * *

Wszyscy, których temat zainteresował, którzy chcieliby się pouczyć w "Szkole dla rodziców" proszeni są o kontakt, właśnie trwa nabór - Centrum Promocji i Rozwoju Rodziny ma ambicje wypełnić lukę w polityce społecznej w Wałbrzychu. Nie istnieje bowiem w naszym mieście instytucja, która zajmowałaby się prawidłowo funkcjonującą rodziną,
ul. Dmowskiego 20, 58-300 Wałbrzych.

Dyżury: psycholog - Małgorzata Simm (czwartek g. 17.00-18.00); pedagog - Jolanta Ciżmowska (wtorek g. 15.00-16.00); etyk - Ewa Jonek (1 i 3 wtorek miesiąca g. 16.15-17.00).